увече


Zacznijmy od oprawy muzycznej:

 

A teraz do rzeczy – zauroczona zdjęciem  z Onibowego Photobloga postanowiłam się podczepić pod temat i również coś zamieścić, z tą różnicą, że mi leżaki na fotografii nie przeszkadzały. Mało tego bez leżaków mojego pierwszego zdjęcia  nie byłoby wcale 😉

 

 

 

pentaptyk zachodowo-nocny


dawno nie było 😀

troszkie mnie zawiało w związku z tym pierwsze zza żaluzyi

jakieś skojarzenia w związku z kształtem chmurki? 😉

taki tam standardzik 😉

„ciemno już zgasły wszystkie światła ” – jak śpiewał klasyk 😉

a na kwadracie tętni życie…


na koniec muzycznie – czy ktoś jeszcze pamięta ten kawałek?

albo ten? 🙂

czarne chmury zebrały się nad ośką…


a wieje jak w kieleckim 😉

Acha!!! Byłabym zapomniała – a propos żmij, o których była mowa tu, to żeby nie być gołosłowną poniżej załączam ilustracyję jednej takiej. Spotkałam ją będąc dziś na spacerze. Ta to akurat mała żmijka ale kto wie co z tego wyrośnie za jakiś czas. Jak się okazuje opanowały już chyba całą okolicę – nie natknęłam się na tę brzydulę w chaszczach, a u stóp tzw. „góry śmieciówy” gdzie multum ludzi się przewija tak jak ja ze swoimi sierściuchami. Qwa, obawiam się inwazyji.