co na… kolację? ;)


trzeba się nieźle nakroić żeby taką miskę wypełnić, a pochłania się w kilka maleńkich chwilek :///

Reklamy

taka jestem zmęczona, że chyba poleżę


Dzień bez obiboczenia się dał mi poważnie w kość. W końcu umyłam okna,  zajęłam się również sianiem, pikowaniem i przesadzaniem. Wszystko fajnie, ale na moim parapecie miejsca już brak. Przydałby się większy. Po co mi to było? Teraz bolą mnie stetryczałe plecy, trza chyba zrobić wykładkę na kanapie.

natural born basil


w moim parapecianym ogródku zazieleniło się, co prawda maleństwa mają dopiero 5 dni ale rosną jak na drożdżach z każdym dniem. Do zbiorów daleko, wszak na razie można tylko wierzyć na słowo, że jest to bazylia, równie dobrze mogłam te parę zielonych wyrostków nazwać jakkolwiek.

Tak czy owak   wiosna bazylią pachnieć będzie. 🙂

A w niedługim czasie miejsce przy oknie zajmie także cebulka dymka…

 

… póki co rośnie tam tajemniczy nocny szczypior