nie mogłam się powstrzymać…


… i po chamsku zerżnęłam z Onibe. Mam nadzieję, że nie będzie bury, ale tak mnie to dziś wciągnęło, że przerobiłam wszystko  co się dało w poniższy sposób. ;), ale przedstawiam tylko trzy ze swoich przygód z efektem planety – inne nie nadają się do publikacji. Przyznaję jednak, że zabawa świetna. P.S. Trzecie zdjęcie proponuję kliknąć bo tak to gówno widać ;).