nie tak… oj nie tak miało być ;)


Reklamy

nie mogłam się powstrzymać…


… i po chamsku zerżnęłam z Onibe. Mam nadzieję, że nie będzie bury, ale tak mnie to dziś wciągnęło, że przerobiłam wszystko  co się dało w poniższy sposób. ;), ale przedstawiam tylko trzy ze swoich przygód z efektem planety – inne nie nadają się do publikacji. Przyznaję jednak, że zabawa świetna. P.S. Trzecie zdjęcie proponuję kliknąć bo tak to gówno widać ;).

„renament” ;)


Stęsknionych zapraszam do ewentualnego polubienia TEJ strony. Wiem, wiem… nazwa fotografique magnifique jest mocno przesadzona, ale… Nie czepiajmy się szczegółów 😉

W każdym razie odgrażałam się ONIBE, że założę nową stronę – zatem jest!!!

Na zakończenie akcent muzyczny bo też dawno nie było. Nie myślałam, że Jimmy Somerville jeszcze się udziela, nawet nie myślałam, że żyje 😉