moja wina II


Jako, że przyszedł czas aby ostatni z balonów, który nie miał do tej  pory zajęcia, napełnić pracowitą  zawartością należało również zlać do butelek pewne dobra, które od ubiegłego roku w nim tkwiły. Poniżej nader krótka fotorelacja z moich dzisiejszych zajęć, napracowała się Krysiula :). Dla tych co nie pamiętają zamieszczam linka z poprzednich prac słynnej winiarni łódzkiej z polesia – moja wina I

 

 

Reklamy

16 responses to “moja wina II

  1. nie ma to jak winko własnej roboty 😉

    nas za jakiś miesiąc czeka zlewanie czterech balonów… kurzą się i starzeją od 3 lata o ile mnie pamięć nie myli… albo 2? Cholera… nie pamiętam ;-). Ale jedno jest pewne: będzie się niedługo chodziło zygzakiem ;-D

    miłego testowania ;-D

      • z winogron, rzecz jasna ;-). Z ciemnych, późnych, lekko nadpleśniałych. Ale selekcja surowca akurat nie jest na mojej głowie – w tym temacie akurat głupi jestem. Mój tata jest winomistrzem rodzinnym i nieźle mu idzie. Ale nie tak dobrze jak babci (ś.p.), która do wyrobu win używała m.in. morw. Kiedyś zaniosłem butelkę jej dwudziestoletniego (!!!) wina na imprezę w liceum i gdybym wtedy bardziej interesował się dziewczynami a mniej samolotami, to za pół szklanki miałbym każdą na imprezie ;-). Ale zawsze mogę powspominać co by było, gdyby było… to nawet lepsze jest 😉

        a Ty z czego robisz? Domyślam się, że jasne, tak? Słodkie czy wytrawne?

        • robię i takie i takie, w sensie czerwone często robię z wiśni i czerwonej porzeczki, różowe z winogron np. chorwackich takich z fioletową skórką ale w miarę jasnym środkiem, białe… z białych… ale ostatnie winko, które wstawiłam teraz jest z fioletowych polskich winogron takich o mniejszych owocach i wg mnie niesmacznych w oryginalnej wersji – ale kiedy nabierze to „tych” właściwości to… pewnie sami wiecie jak będzie… Ale jeszcze dużo mi brakuje do wytrawnego winiarza, nie mam jeszcze korkownicy i alkoholomierza a to ważne bo ostatnie zakorkowane którego zdjęcie widnieje w dzisiejszym wpisie ma chyba z 14 %, krótko mówiąc czesze strasznie , nawet kiedy w grę wchodzi jedna lampka 😉 Ale na zimę jak znalazł rozgrzewa od środka 🙂

          Białe i różowe wyszło mi wytrawne/półwytrawne, a te z wiśni półsłodkie… staram się nie robić słodkich win bo nie przepadam

          a u Was jak smakowo?

          • jedno wyszło lekko musujące. Tata zaklina się, że takie właśnie miało być ;-). Poza tym trochę zbyt kwaśne ale niekoniecznie w wytrawnym tego słowa znaczeniu. Obawiam się, że akurat ta porcja nie będzie najwybitniejszą… choć, z drugiej strony, jeszcze zostało kilka baniaków, więc mogą być niespodzianki 😉

            ogólnie, to wino zlewamy dopiero wtedy, kiedy całkowicie przestanie pracować (jeden pęcherzyk na kwadrans to nadal praca).

            ostatnio, moim ideałem są rieslingi – bardzo bym chciał zrobić coś w rodzaju dobrego spatlese albo – to byłoby clue programu – eiswein. Ale… daję sobie jakieś dziesięć lat by do tego dojść, na razie przechwytuję wiedzę od taty 😉

            a to winogrono o którym piszesz (chorwackie) to może być pinot noir

            • mistrzem w temacie nie jestem, ale ponoć jak musujące to za szybko zabutelkowane

              Wino zlewacie dopiero kiedy nie pracuje…ok, ale czy w między czasie nie pozbywacie się wytłoczyn/miąższu czy jak to tam nazwać? 😉

              • hmm… dobre pytanie. Nie pamiętam, ale chyba w baniakach nie ma już wytłoczyn. Kurcze… trzy lata minęły, ledwo pamiętam ;-). Postaram się zorientować w temacie, może nawet uda mi się przed wielkim zlewaniem 😉

  2. Kurcze ale mi smaku narobiłaś 🙂
    Moi dziadkowie posiedli tę tajemną wiedzę robienia różnych win, niestety, gdy ja i mój brat przez ułamek sekundy kręciliśmy się przy gąsiorze to babcia uruchamiała ścierę i waliła przez łeb. Wiec wiedzy twórczej nie posiadłem, jedynie konsumpcyjną, rabując piwnicę 🙂
    Dziadków już niema na tym świecie ale pozostały gąsiory więc chyba czas na naukę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s