balkon party


Robi się gęsto. Na ilustracji m.in. dwa pomidory: Hektor i Koralik. Hektor- zwykły, a Koralik koktajlowy. Mam nadzieję, że wyrosną z tego pomidory z cebulą i śmietaną 🙂

Reklamy

23 responses to “balkon party

  1. musisz być ostrożna: nam kiedyś wyrosły ze śmietaną beztłuszczową, podczas kiedy ja najbardziej lubię osiemnastkę… 😉

    ach, żeby tak jeszcze twaróg chciał rosnąć z rzodkiewką i szczypiorkiem… 😉

    • może 18tki to akurat bym nie chciała, wolę żeby wyrosła 12 %, natomiast żadnych 0 % czy to w kefirze, czy w jogurcie naturalnym czy TYM BARDZIEJ w śmietanie nie znoszę – zbrodnicze produkty beztłuszczowe są niejadalne, i z założenia bezsensu 😉

      Posadź w jednej doniczce krowę, rzodkiew i cebulę a będziesz miał swój ulubiony twarożek 🙂

      • taaa… łatwo powiedzieć, ostatnio jak próbowałem posadzić krowę to przyleciał Obama i przerobił ją na stek. Poza tym boję się sadzić krowy, jeszcze się okocą i co ja wtedy zrobię ze stadem ryczących mlekodajców? 😉

        zgadzam się całkowicie w sprawie Żywnościowej Zbrodni – inaczej nie sposób nazwać produkty beztłuszczowe, zwłaszcza te, które z natury rzeczy składają się głównie z tłuszczu…

        • poza tym wiesz… prawda jest taka, że jak ktoś chce schudnąć to po prostu musi żreć mniej i tyle.

          Ostatnio widziałam babkę w Lidl’u, która już przy kasie wrzuciła na taśmę jakieś płatki fittea czy inny szit, zerknęłam na inne pozycje w jej zakupach: żelki, galaretki w cukrze, cukierki i ciasteczka… nie mogłam się powstrzymać żeby nie parsknąć ze śmiechu 😉

          • lol, to się nazywa konsekwencja 😉

            wydaje mi się, że dość kuriozalne jest także zastępowanie cukru jakimiś pseudocukrami… summa summarum jeden pierun, ino wątroba się bardziej męczy 😉

            a na bycie fit najlepszy jest spacer co wieczór zamiast klejenia się do telewizora… nie żebym ja codziennie dawał radę, ale pomarzyć warto ;-D

            • wiesz, bo ludziom się wydaje, że jak wrzucą do koszyka coś 0 % czy light to zaraz będą wyglądać szałowo ;). Ja spaceruję dużo i na rowerze też jeżdżę sporo w tym sezonie, ale jak już jem to ser pełnotłusty albo półtłusty – chudy bleh!!! Wolę zjeść mniej ale czegoś lepszego niż jakiegoś gównianego zamiennika co to ani smaku nie ma ani wartości żadnych 🙂

              a propos cukru – co sądzisz o coli light – wg mnie Zbrodnia!!! Sporadycznie pijam takie odrdzewiacze, ale jak już mam ochotę się napić to na pewno nie z aspartamem! Totalny szajs i ułuda, że czyni cuda 😉

              Tymczasem zmykam bo ‚blue velvet’ leci na jedynce – tak a propos siedzenia przed TV 😉

              • taa… nie pijam niczego lajt, choć przyznam uczciwie, że jakoś od coli w ogóle się odzwyczaiłem. Moim fetyszem jest zielona herbata, pijam jej około 7-8 kubków dziennie. A jak już nie mam ochoty na herbatę, to nie pijam nic ;-(

                asparatam to jakaś masakra, powinni tego zabronić. Lepiej już chyba wódki się napić, niż takiego czegoś 😉

                im starszy się robię, tym bardziej zwracam uwagę na zawartość talerza i szklanki, powoli zaczyna być to moim zboczeniem ;-D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s