rabbit food


Wzięłam i postanowiłam że przynajmniej przez okres letni zrezygnuję z mięsa i jak na razie  (minęły raptem 3 tygodnie) czuję się z tym faktem extra. Mam już co prawda za sobą 5 letnią przygodę z wegetarianizmem, jednak tym razem na pewno nie wyeliminuję ryb ze swego jadłospisu. Zbyt mocno je lubię 🙂

Mam tylko mały dylemat z tym związany co jeść podczas narodowej tradycji grillowania (oprócz np. camemberta no i rybki rzecz jasna)? Może Witaminka doradzi? 🙂

A oto co było dziś na obiad – Chłodnik litewski i  młode polskie ziemniaczki okraszone masełkiem i koperkiem. Może nie wyglądało zbyt wykwintnie ale za to jak smakowało. Mniam! Pozostało już tylko wspomnienie 😉

Advertisements

10 responses to “rabbit food

  1. mnie byłoby ciężko bez mięsa – co prawda podstawą mego jadłospisu są twarogi, śmietany, pomidory i takie tam… to raz na tydzień (minimum) mięso muszę mieć. Choćby po to, by nie tęsknić za nim i peanów na jego cześć nie wznosić ;-). Ale doceniam obiady bezmięsne. Powyższy wygląda apetycznie. Chyba przyciągnę przed monitor ładniejszą połówkę onibe 😉

  2. Jak ja bym chciała tego miesa nie jesc…
    A wracając do pytania, co na grilla i nie miesko?, najlepsze to ziemniaki (w folii leko obgotowane nadziewane cebulką i po upieczeniu polane sosem jogurtowym z dodatkiem ziół) wszyscy będą ci wyrywać:)

  3. z grilla na deser pyszne są banany (zawinięte w folię alu), po delikatnym otwarciu folii i skóry (będą trochę płynne) wrzucasz czekoladę gorzką i wyjadasz łychą:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s