śniło mi się dzisiaj,…


…że wspinałam się na Wielką Krokiew. Nie… nie jestem fanką Małysza. Wchodziłam na górę w tzw. nartach dziecięcych, które wyglądały jak za duże japonki, miały zresztą takie mocowanie, a ja miałam gołe stopy, leżał śnieg.  Gdy już znalazłam się na szczycie skoczni zaintrygowało mnie rosnące tam drzewko pigwy, zebrałam kilka owoców… hmmm, ciekawe o co cho… 😉

Tak czy siak marzą mi się już jakieś wojaże.

POSTSCRIPTUM

Wiem!!!  Już do tego doszłam,  wszystko mi się pokleiło razem… Pigwówka, góry, wakacje… Tak, trzeba wyjechać i wrócić z suwenirami – Rakija czeka… Choć fakt, po ostatniej podróży zwieźliśmy mnóstwo butelek i rozeszła się, a ja nawet nie spróbowałam ;). Poniżej zarejestrowałam zakup tego trunku od miejscowego dziadka ;).

A tu mamy suweniry łącznie zwiezione z wyprawy. Butelka na pierwszym planie co prawda pusta, ale zabraliśmy ją gdyż pozostawiła miłe wspomnienia po wieczerze z żywą glazbą (czytaj: z muzyka na żywo). teraz robi jako naczynie do podlewania rzeżuchy i innej takiej zieleniny.

Reklamy

7 responses to “śniło mi się dzisiaj,…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s